Pandora- M. R. Carey


Tytuł: Pandora
Autor: M. R. Carey
Wydawnictwo: Otwarte
Gatunek: Science fiction, Dystopia, Thriller
Ilość stron: 414
O czym to jest?:
Melanie jest dziesięciolatką mieszkającą w ponurej celi. Od poniedziałku do piątku jest przypinana do wózka inwalidzkiego i wywożona do klasy na lekcje przez w pełni uzbrojonych żołnierzy. Dlaczego tak się dzieje? Jest obawa, iż dziewczyna ich zaatakuje i zje, podobnie jak inni głodni, czyli ludzie zakażeni grzybem, który zdziesiątkował ludzkość. Niewielu pozostało zdrowych. Melanie nieświadoma tego co się wokół niej dzieje lubi snuć marzenia i wyobrażać sobie siebie jako mityczną Pandorę. Co czeka naszą bohaterkę w świecie pełnym zagrożeń?
Moje refleksje: 
Ta książka stała się dla mnie kompletnym zaskoczeniem! I to głownie przeze mnie! Dlaczego? Już tłumaczę. Mając przed sobą opis tej książki przeczytałam tylko 2 pierwsze zdania. Już po nich uznałam że jej treść jest jak najbardziej interesująca i wpadająca w moje gusta literackie. I jakże bardzo się zdziwiłam czytając treść. Spodziewałam się że będzie to książka całkowicie realna, o dziewczynce, może chrej może winnej za jakieś przewinienia, może znajdującej się w kraju o jakimś przedziwnym ustroju. Ci, którzy przeczytali cały opis, pewnie łapią się teraz za głowy i zastanawiają jak można postąpić tak jak ja. Okazuje się że można. Jednak moje wielkie zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne.

Historia Melanie od samego początku jest bardzo tajemnicza. Dlaczego musi się uczyć? Po co jest przetrzymywana? Odpowiedzi na te pytania pojawiają się w trakcie. Ale na starcie samego czytania najbardziej pociąga własnie ta tajemniczość. Byłam bardzo zaintrygowana rozwiązywaniem zagadek i poznawaniem rzeczywistości razem z Melanie. Co więcej autor bardzo dobrze budował napięcie i sprawiał, że kolejne wydarzenia całkowicie mnie zaskakiwały. Każdy następny rozdział wiązał się z nowymi doświadczeniami i często szokiem.

Podobało mi się też to, że później historia pokazywana była z perspektywy różnych osób. Nie tylko Melanie, ale również jej nauczycielki, żołnierzy czy naukowców. I mimo że początkowo ich imiona były lekko dla mnie problematyczne, ale szybko je opanowałam.

Muszę też przyznać, że momentami akcja mimo tego że była ogromnie dynamiczna, zwyczajnie mnie nudziła. Może to przez mnogość opisów, lub moje zmęczenie, tego nie wiem. Faktem jest jednak to, że już samo zakończenie dosłownie mnie hipnotyzowało. W momencie, gdy zostało mi niewiele stron do końca wprost nie mogłam uwierzyć jak można na stosunkowo tak niewielkiej powierzchni można zmieścić zakończenie tak wielu wątków. I muszę przyznać, iż owy finał historii był wprost nieziemski. Całkowicie nie spodziewałam się takiego zakończenia sprawy. Przez cały czas kiedy poznawałam tę historię domyślałam się jakiegoś zakończenia, jednak to co się stało, całkowicie przeszło moje oczekiwania.

Warto tu też wspomnieć o opisach. Momentami, faktycznie były lekko nudnawe, ale w większości zawierały w sobie sporą dawkę dramatyzmu bądź drastycznych szczegółów. Zwłaszcza w drugiej części pojawiały się bardzo krwawe i szczegółowe jeśli chodzi o np. opis ludzkiego ciała czy jego wnętrza. A dla mnie jako (mam nadzieję) przyszłego biologa takie elementy nie są niczym rażącym, a wręcz przeciwnie, wprost uwielbiam coś takiego!

Melanie jako bohaterka jest łagodnie mówiąc dziwna. Wiadomo że jej zachowanie wynika ze środowiska w jakim przebywa od kilku lat, ale ślepe posłuszeństwo osobom trzymającym przed nami naładowaną broń i uważanie tego za coś na porządku dziennym jest dla mnie co najmniej idiotyczne. W dalszej części pokazuje jednak iż potrafi zachować się rozsądnie i wyciągać wnioski z sytuacji. Pozostali bohaterowie są dość charakterystyczni i dobrze wykreowani.

Książka niewątpliwie mi się podobała. Nie dość że wielokrotnie mnie zaskakiwała, to historia w niej przedstawiona jest naprawdę ciekawa. Może lekko biologiczna i drastyczna, ale przedstawia bardzo realnie możliwą przyszłość. Książka z pewnością spodoba się fanom serii GONE czy Jutro.

Ocena: 9/10 

 Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje wydawnictwu Otwarte

Komentarze

  1. Również nie spodziewałam się takiego zakończenia - siedziałam jak sparaliżowana i zastanawiałam się "ale jak to?" ;P To było mocne. Książka świetna i bardzo oryginalna :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się trailer do tej książki:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Liczę na szczere komentarze :)

Popularne posty