wtorek, 21 lutego 2017

Gra o życie- James Dashner


Tytuł: Gra o życie
Autor:  James Dashner
Seria: Doktryna śmiertrlności tom 3
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: Science-fiction
Ilość stron: 384
O czym to jest?:
Michael jest graczem, który bez wątpienia lepiej czuje się w świecie wirtualnym niż realnym. Jego gry nie przypominają jednak zupełnie nieszkodliwej formy rozrywki. W grach, które preferuje Michael, wydarzenia z cyberprzestrzeni zostają przeniesione wprost do świata realnego i zaczynają przyćmiewać prawdziwe życie. Zaledwie kilka tygodni temu pogrążanie się we Śnie Michael uważał za coś zabawnego. To się jednak zmieniło. VirtNet jest najnowocześniejszym i najoryginalniejszym systemem oferującym swoim użytkownikom rozrywkę, jakiej nie dostarczy im nikt inny. Największą zaletą VirtNetu jest to, że można do niego wejść nie tylko umysłem, ale i ciałem. To uczucie pochłaniające gracza bez reszty Michael kochał najbardziej. Niestety i to się zmieniło. Teraz za każdym razem, gdy chłopak zatapia się w wirtualnym świecie, kładzie na szali swoje życie. (lubimyczytac.pl)

Moje refleksje: 
Dashnera wprost nie mogłam się doczekać! Ta seria jest tak niesamowita i tak mnie zainteresowała, że już po zakończeniu drugiego tomu byłam gotowa zacząć trzeci. Tylko że jeszcze nie istniał... Na szczęście książka już jest, a ja mogłam delektować się tym światem. A jak pamiętacie, autor pozostawił nas w takim momencie, że emocje sięgające zenitu tylko się potęgowały.

Zaskakującym jest to, jak wszystko się zmieniło na przestrzeni czasu. Poprzez te trzy tomy Michael dojrzał, zaczął myśleć bardziej rozważnie, a jego zachowania są już bardziej przemyślane. Co więcej zmieniły się jego priorytety, a jak się możecie domyślać, także cele. Teraz VirtNet, nie jest jego sposobem na czas wolny, ale wyzwaniem, wojna toczoną z Kaine'em.

Książka napisana jest lekkim i łatwym językiem, czyta się ją przez to bardzo szybko, co rekompensuje nam całą akcję. Ponieważ nie działo się tu aż tyle, ile oczekiwałam. Miałam wrażenie, że na samo zakończenie, zostaniemy zbombardowani licznymi dodatkowymi wątkami i faktami. Tutaj natomiast, wszystko co do tej pory się zdarzyło zostało pociągnięte dalej i rozwiązane. Nie przeczę- oryginalnie, ciekawie i zaskakująco. Natomiast po Panu Dashnerze, liczyłam na odrobinkę więcej.

Choć dzieje się tu niewiele, łatwo można się w książce pogubić. Autor bardzo chciał się bawić konwencją i zmieniać nasze zdanie na różne tematy. W moim przypadku skutkowało to lekkim zagubieniem i niepewnością. Nie wiedziałam komu ufać i co sądzić o niektórych bohaterach czy sytuacjach. Oczywiście, czytając o cyberprzestrzeni, należy liczyć się z tym, iż rzeczy lubią się zmieniać. Jedak wszystko powinno być w miarę możliwe do ogarnięcia dla czytelnika.

Nie mogę nie wspomnieć o sposobie jej wykonania. Trwałość jest jak najbardziej poprawna, zwłaszcza, że jest to miękka okładka, ale zewnętrzna strona ma jeden zarzut. O ile front okładki jest ciekawy i pasuje do reszty tomów, to grzbiet w ogóle nie jest taki. Dwa pierwsze tomy mają owe grzbiety czarne z napisami w innych kolorach. Tutaj z kolei grzbiet jest w zasadzie cały ciemnoczerwony. Kiedy postawiłam książki razem na półce, nie wyglądy jak seria, a np.serie siostrzane.

"Gra o życie" nie jest idealnym podsumowaniem serii. Troszkę jej brakuje jeśli chodzi o akcję, ale potrafi zaskoczyć i zainteresować. Osoby, które polubiły poprzednie części, muszą to przeczytać, choć w zasadzie jestem pewna że to zrobią, bo podobnie jak ja, będą aż czerwone z niecierpliwości, by dowiedzieć się co spotka Michaela.

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros

http://www.wydawnictwoalbatros.com/ 

piątek, 17 lutego 2017

Imagines- Anna Todd i inni autorzy portalu Wattpad


Tytuł: Imagines
Autor: Anna Todd i inni autorzy portalu Wattpad
Wydawnictwo: Znak 
Gatunek: Fanfik, Młodzieżowa, Romans,
Ilość stron: 675
O czym to jest?:
Dla wielbicieli fanfiction to prawdziwa gratka! Zbiór krótkich opowiadań o tych, którzy są idolami. One direction, Justin Bieber, Kayne West czy Dylan O'Brien. Znacie? No jasne że tak! Tutaj, autorzy przychodzą z treścią, dzięki której można rozmarzyć się na temat spotkania z konkretnym celebrytą. Lubicie te klimaty? No to już! Marsz do czytania! 

Moje refleksje: 
 Przeczytanie tej wielkiej księgi było dla mnie wielką zagadką. Bo zwykle kiedy czytam zbiory opowiadań, jestem zawiedziona. Często odbiega to od tego , czego oczekuję. I tak było w tym przypadku. Bardzo obawiałam się, że znów książka, która sygnowana jest popularnym obecnie nazwiskiem, okaże się klapą. A jak było?

Czytanie rozpoczęło się dość nieciekawie. Pierwsze opowiadanie, mimo, iż ciekawe, nie zachwyciło mnie. Na szczęscie potem było już tylko lepiej. Opowiadania, wzbierały na sile, a ich treść, co najważniejsze, była różnorodna. O tak! Tu autorzy się postarali. Nie wszystkie historie kończą się wielką miłością, często jest to przyjaźń, a czasem tylko miłe wspomnienie. Miło, ze nie popadnięto w ten złudny schemat, przez który, już na początku wiemy jak się wszystko skończy. Dobrze też, że wszystko było ze sobą przeplatane, raz historia miłosna, a raz bardziej spokojna i stonowana.

Niestety, muszę się lekko przyczepić do tego jak historie były prowadzone. Napisałam, iż ich zakończenia nie były jednakowe, Tak, to prawda. I to pozytywna prawda. Jednak w międzyczasie, występuje szereg różnych sytuacji, które wydawały mi się bardzo naciągane. Oczywiście, jest to typowy zabieg dla fanfiku, ja to rozumiem. Ale porównywalnie z innymi znanymi mi historiami tego typu, czy też innymi występującymi, w tej książce, mam możliwość wymagać od autorów więcej.

Troszkę nie podoba mi się to, że wszystko, na pierwszy rzut oka wydaje się być autorstwa Anny Todd. Dopiero jeśli przyjrzymy się bliżej książce, zauważamy, że jest ona autorką jedynie jednego opowiadania. Resztę stworzyli inni twórcy Wattpada. I tak, zrozumiałe jest to, że pewnie, inaczej, książka by się nie sprzedawała. Ale smutnym jest, że nawet większość księgarni internetowych, jako autorkę podaje jedynie Panią Todd. Mam w ten sposób wrażenie, jakby wszyscy pozostali byli pominięci.

Podoba mi się tu natomiast okładka książki. Wykonana jest tak, iż sprawia wrażenie lustra a kolorowymi elementami. I choć z opisu, mogłoby się to wydawać denne i banalne, to w rzeczywistości, jest to bardzo ładne i gustowne. Niestety, trwałość pozostawia do życzenia. Wszystko pokryte jest śliską folią, która ma skłonność do odklejania się przy czytaniu. I hoc nie dzieje się to w zastraszającym tempie, to mam świadomość, że jeśli książka będzie przeczytana przez kilka osób, to jej stan już nie będzie zadowalający.

Podsumujmy. Książka odbiegła od moich oczekiwań, co nie oznacza, że nie niosła ze sobą przyjemnych emocji. Były lepsze i gorsze. Wszystko jest kwestią gustu. Fajnym jest to, że pomijając jedno z nich, nie tracimy nic ważnego. Nie podoba ci się historia? Pomijasz ją i bierzesz się za inną. Proste! 
Ocena: 7/10



Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję księgarni internetowej Taniaksiazka.pl 

czwartek, 16 lutego 2017

Bliżej niż niebo- T. Greenwood


Tytuł: Bliżej niż niebo
Autor: T. Greenwood
Wydawnictwo: W.A.B
Gatunek: Obyczajowa, Młodzieżowa
Ilość stron: 320
O czym to jest?:
Indie Brown we wczesnym dzieciństwie przeżyła uderzenie pioruna – zgodnie z oficjalną wersją wydarzeń życie dziewczynce bohatersko uratowała matka, Judy. Sęk jednak w tym, że sama Indie zapamiętała tamten incydent zupełnie inaczej. Zresztą nie tylko ten. Wygląda na to, że wszystkim trojgu dzieciom Judy co i rusz zdarzały się groźne wypadki…Kiedy Indie wreszcie wyprowadza się z domu – z Arizony do Maine, dokładnie na drugi koniec kraju – wydaje się, że udało jej się odzyskać jako taką równowagę. Poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji pryska jednak jak bańka mydlana w chwili, gdy odbiera telefon od młodszej siostry. Przyjedź natychmiast. Matka jest w szpitalu. Indie jeszcze raz musi zmierzyć się z własnymi demonami. Czy ucieczka od dręczącej ją przeszłości w ogóle jest możliwa? Książka Greenwood to skomplikowana historia o miłości i przemocy zadawanej dzieciom przez najbliższych, opowiedziana z precyzją i intensywnością, która wprost poraża.(lubimyczytac.pl)

Moje refleksje: 
Do czytania tej książki zmobilizował mnie tylko opis. Okładka jedynie mnie do niej zniechęcała, ale o tym później. "Bliżej niż niebo" co prawda czekało troszkę na swoją kolej na mojej liście czytelniczej, a czy było warto? Sprawdźmy!

Sam pomysł na fabułę, już jakby się gdzieś pojawił. Może nie  dokładnie w takiej wersji, ale pewne elementy pojawiały się już w innych znanych mi historiach. Mimo to, było coś w tym opisie, dzięki czemu uważałam, że może być w niej coś wyjątkowego co mi się spodoba. I tak faktycznie było. Czytanie okazało się bardzo interesujące a przede wszystkim wciągające. Wydarzenia nieraz zaskakiwały, a niektórych nie byłam w stanie przewidzieć. Taki stan rzeczy trwał do pewnego czasu. Po pewnym radykalnym wydarzeniu, całość zaczęła się zmieniać. Miałąm wrażenie, iż od tego momentu, fabuła legnie w gruzach. Nie miałam ani jednego pomysłu jak całość mogłaby się dalej ciekawie potoczyć. Trwało to przez jakiś czas, aż autorka mnie pozytywnie zaskoczyła. Zakończenia jakim uraczyła wszystkich czytelników było nie tylko szokujące, ale i zadziwiające. Choć lekko przewidywalne, to satysfakcjonujące.

Postaci, jakie przewijały się przez historię były przeróżne. Jedne lepsze, z ciekawie zbudowanymi charakterami, inne z kolei lekko słabsze, troszkę szare i płytkie. Ogromnie podobała mi się kreacja matki Indie. Historie o tej kobiecie nieraz mnie szokowały czy denerwowały. Z niecierpliwością czekałam na to czego się jeszcze dowiem na temat jej przeszłości. Z kolei Indie imponowała mi swoją siłą i poczuciem misji. Nie poddawała się i starała rozwiązać każdą zaistniałą sytuację, mimo, iż życie rzucało jej coraz to większe kłody pod nogi.

Ogromnie nie podobała mi się w tym przypadku okładka. Niby lekko nawiązuje do fabuły, ale nie wygląda tak jakbym tego oczekiwała. Jest lekko oldschoolowa, ale w negatywnym rozumieniu tego słowa. Mimo żywych kolorów, sam sposób połączenia ich z wizerunkiem modelki nie wywołuje u mnie żadnych pozytywnych emocji.

Fakt, książka nie jest idealna. ale czyta się ją momentami z wypiekami na twarzy. Potrafi zaskoczyć i wprawić w konkretny rodzaj nastroju. Prezentuje ciekawą historię, która pozostaje w umyśle na długi  czas i zmusza do wielu refleksji. Niewątpliwie godna polecenia, 

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

poniedziałek, 13 lutego 2017

Mistrzowie kabaretu - Anna Mieszkowska


Tytuł: Mistrzowie kabaretu
Autor: Anna Mieszkowska
Wydawnictwo: Zwierciadło
Gatunek: Biografia zbiorowa
Ilość stron: 364
O czym to jest?:
Kim byli ci mało znani wcześniej w Warszawie artyści? Jak trafili do stolicy? Jak przebiegała ich kariera? Co się z nimi działo w czasie drugiej wojny światowej? Czemu tak odmiennie potoczyło się ich życie na emigracji? Droga artystów od Qui pro Quo do Londynu zaskakujące fakty z życia, obalane legendy, często niełatwa prawda, m.in. o zawiedzionych miłościach, zdradach, podwójnym życiu, bigamii, plagiatach, trudnych negocjacjach z pracodawcami... i z każdym rokiem coraz bardziej szorstkiej przyjaźni. Także nieoczywisty obraz życia polskiej powojennej emigracji w Londynie oraz gwiazd ówczesnej estrady, wśród których znalazły się: Hanka Ordonówna, Zula Pogorzelska, Maria Modzelewska, Mira Zimińska, Renata Bogdańska-Anders, Zofia Tern, Eugeniusz Bodo, Konrad Tom, Wojciech Wojtecki i wielu innych.

Moje refleksje: 
Kto nie kocha kabaretów? Cóż, są takie osoby. ale ja ich nie rozumiem. Osobiście, uwielbiam takową rozrywkę i z utęsknieniem wyczekuję nowych programów, czy skeczy. Znajomi mówią, że nie ma już takich występów których bym nie znała. W dobie cyfryzacji i internetu, nie ma blokad by oglądać to co było w telewizji wczoraj czy 30 lat temu. I choć lepiej znam te nowsze twory, to do tych dawniejszych, mam większy szacunek, bo to one tworzyły podwaliny tego co mamy teraz. Wiadomym, jest  że nie rozumiem zawsze tego co w żartach dotyczy ówczesnych wydarzeń, ogólnie znanych, to zawsze staram się domyślać o  co chodziło czy też szukać informacji. Nie dopuszczam do tego, by takowa sytuacja mnie zrażała.

Dalego też, takowa publikacja bardzo mnie zainteresowała. Dowiedzieć się więcej o klasykach kabaretu, o osobach które go tworzyły? Czemu nie! Zwłaszcza iż jest to książka- jedno z najpewniejszych źródeł wiedzy!

Pierwszym co w ogóle zwróciło moją uwagę, było samo wydanie książki. I nie chodzi mi tylko o fakt iż jest w twardej okładce. Choć i to też. Ważne są jednak same ilustracje i oprawa graficzna. Wszystko idealnie się komponuje i ze sobą współgra. Kolorystyka pasuje do przedstawianych treści, dzięki czemu, mamy nawet wizualne wrażenie, iż poznajemy historię sprzed kilkudziesięciu lat.

Ale najważniejsza jest tu sama treść. A tej nie brakowało. Nieraz były to historie które mnie zaskakiwały i zadziwiały. Przez cały proces czytania byłam ogromnie zainteresowana tym czego zaraz się dowiem. Istotne jest też to, że nie postawiono tu na banały. Informacje zaczerpnięte z różnych źródeł, mało popularne, dzięki czemu równie frapujące co zapadające w pamięci.

O dziwo, dzięki tej publikacjo, poznałam wiele osób związanych z kabaretem, które nie zawsze kojarzyłam choćby z nazwiska. I również dzięki temu, z coraz to większą chęcią poznawałam kolejne strony książki. I było warto!

Czy ja muszę was jeszcze bardziej zachęcać? Książka jest dokładna, wnikliwa i przede wszystkim interesująca. Dla każdego wielbiciela kabaretu, a zawłaszcza tego sprzed lat, będzie to prawdziwa gratka. Ja  dowiedziałam się wielu istotnych rzeczy, którymi z pewnością nieraz zaskoczę znajomych. Wy też chcecie posiąść tę wiedzę? Nic prostszego! Wiecie co robić! 

Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję księgarni internetowej Taniaksiazka.pl 

piątek, 10 lutego 2017

Piąta fala. Ostatnia gwiazda. - Rick Yancey

Tytuł: Piąta fala. Ostatnia gwiazda
Autor: Rick Yancey
Seria:Piąta fala tom 3
Wydawnictwo: Moondrive
Gatunek:  Fantasy, Dystopia, Młodzieżowa
Ilość stron: 392
O czym to jest?:
Zostały cztery dni. Potem z powierzchni Ziemi zniknie wszelki ślad po człowieku. Ucieczka i ukrywanie się nie mają już sensu. Jedyną szansą dla ludzkości jest podjęcie nierównej walki z wrogim najeźdźcą. Tylko kim naprawdę jest nieprzyjaciel?
Czy bohaterom uda się wypełnić ryzykowną misję? I jaką rolę w ratowaniu świata odegra Cassie? Odliczanie właśnie się rozpoczęło.

Moje refleksje: 
Długo wyczekiwany tom popularnej serii. Każdy jej fan, długo wypatrywał tego co autor stworzył i jak zakończył losy bohaterów. Jeśłi chodzi o mnie, poprzednie dwa tomy bardzo mi się podobały. i z wielką chęcią sięgnęłam po trzeci. Czy warto?

Już od samego początku autor trzyma w wielkim napięciu kontynuując wydarzenia, jakie zapoczątkował w tomie drugim. Sytuacja jest coraz bardziej napięta a to co dzieje się jeszcze w międzyczasie całkowicie wywraca wszystko do góry nogami. Samo zakończenie jest wprost elektryzujące! Kończąc książkę, jednocześnie będąc w wielkim szoku, sądziłam ze to jakiś żart. Przecież to nie może być tak! A o czym mówię? No jasne że nie zdradzę! Jednak muszę przyznać żę tego się nie spodziewałam.

Tym co jest tu istotne, to to, że tak wiele elementów ze sobą współgra i do siebie pasuje. Zarówno portrety psychologiczne bohaterów jak i wizja społeczeństwa jako grupy zawładniętej kataklizmem, Wiele scen szokowało, przerażało czy wzruszało. Zarówno ogromna dynamika jak i wyczucie czasu, dawały wrażenie precyzji i realności. Same opisy, czy to scen czy środowiska, oddane były tak wiarygodnie, że miałam wrażenie iż oglądam animację czy też film.

Ważnym elementem tego tomu jest narracja. Nie mamy tu już tylko zwykłej trzecioosobowej, ale występują dodatkowo kartki z pamiętnika, dzięki czemu sama forma zostaje nieco urozmaicona. Wracając jednak do standardowego sposobu prezentowania fabuły, mamy tu kilka perspektyw, którymi posługuje się autor. I w tym wypadku to całkiem ciekawy pomysł. Znamy już tych bohaterów, nie mylą się nam, a każdy z chęcią się dowie, co każde z nich sądzi o danej sytuacji.

Widać dzięki temu ogromną zmianę bohaterów. Wiadomo, w obliczu takich zdarzeń, dojrzewają, zmieniają się, często na lepsze choć niekoniecznie. Tu przykładowo Cassie stała się dużo silniejsza, potrafi walczyć o swoje, z kolei Ben stał się prawdziwym młodym mężczyzną, pełnym odwagi i honoru.

Cóż więcej mówić. Fani serii z pewnością się nie zawiodą. Książka, jak z resztą poprzednie tomy- zachwyca, a także idealnie, choć szokująco, podsumowuje wszystkie wydarzenia. Nie pozostało mi nic innego jak tylko zmusić was do czytania!!!

Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję księgarni internetowej Taniaksiazka.pl