Tytany- Victoria Scott


Tytuł: Tytany
Autor: Victoria Scott
Wydawnictwo: IUVI
Gatunek: Science-fiction, Young Adult, Młodzieżowa
Ilość stron: 336
O czym to jest?:
Astrid od momentu gdy po raz pierwszy zobaczyła Tytany, pokochała je od pierwszego momentu. Te niesamowite maszyny zawładnęły jej życiem, z chęcią dowiadywała się nowych informacji na ich temat, ale najbardziej fascynowały ją wyścigi Tytanów. Maszyny stworzone na wzór koni, są nie tylko potężne, ale i mogą stać się źródłem pozyskania wielkich pieniędzy. Jako że aktualnie rodzina Astrid jest na skraju bankructwa, dziewczyna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zgłasza się do wyścigu. Jednak samo zapisanie się do niego jest już bardzo kosztowne, więc musi ona znaleźć sponsora. Tylko kto chciałby finansować nikomu nie znaną dziewczynę, która trenowała tylko tydzień ?

Moje refleksje: 
Autorka bardzo zyskała w moich oczach przez serię "Ogień i woda". Obie jej części czytałam z wielką chęcią i z podobnym zapałem podeszłam do czytania "Tytanów". I się nie zawiodłam! Victoria Scott wcale mnie nie zawiodła

Fabuła jest dla mnie jak najbardziej świetna. I słyszałam już kilka zarzutów, iż książka jest łudząco podobna do "Wyścigu śmierci". Ja niestety jeszcze książki Maggie Stiefvater jeszcze nie czytałam choć od jakiegoś czasu leży na mojej półce. Czy tak jest? Pewnie kiedyś się przekonam. Jednak teraz mogę jedynie ocenić książkę na podstawie tego co do tej pory znam. A takiej historii jeszcze nie czytałam.

Bardzo podobało mi się samo zarysowanie tej historii. Autorka początkowo ostrożnie i spokojnie wprowadza nas w tę historię, powoli poznajemy bohaterów i ich stosunek do wyścigów Tytanów. Dzięki temu mamy szansę wszystko dokładnie zapamiętać zanim nastąpi faktyczny obrót zdarzeń. A co tam się dzieje jest wprost idealne. Zdarzenia dokładnie pokazują jak wiele zależy od szczęścia. Historia Astrid uświadamia nam że nawet jeśli dana osoba ma do czegoś zapał i talent, to jednak wiele też zależy od szczęścia i ludzi, których spotka na swojej drodze.

Osobiście nie jestem osobą, którą interesuje motoryzacja czy sprawy typowo techniczne, ale tutaj czytało się je dość dobrze. Może nie była to dla mnie najciekawsza część tej książki ale też nie była zła. Same te opisy wydawały się nawet momentami ciekawe. Czy logiczne, tego nie ocenię, z powodu mojej niewiedzy na ten temat. :)

Jeśli już mowa o opisach, to nie mogę nie wspomnieć o tym jak autorka przedstawiała wyścigi. Mnie one bardzo się podobały. Były nie tylko dynamiczne i ciekawe, ale i poprzez użyte słowa i konstrukcje, miało się wrażenie, iż jest się centralnie w ogniu wydarzeń. Przez to wprost nie mogłam się oderwać od książki i przeczytałam ją jednym ciągiem.

Jeśli chodzi o główna bohaterkę, to podobała mi się jej waleczność. Dziewczyna mimo wielu przeciwności losu stara się dążyć do swoich marzeń, zwłaszcza że pojawiają się na jej drodze ludzie który są w stanie jej to umożliwić. Przy tym nie zapomina ona o swoich najbliższych. Stara się poświęcać im jak najwięcej czasu. I to się jej bardzo chwali. Wiadomo, że ze względu na swój wiek, dziewczyna jest czasami impulsywna i nieufna ale, to jest w pełni zrozumiałe.

Pozostałe osoby jakie poznajemy w trakcie są również ciekawie wykreowane. Autorka głównie skupiła się niestety na wątku wyścigu Tytanów i osobach z nim związanymi, zatem je przedstawiała szerzej i dokładniej. Z tego powody słabiej można było poznać rodzinę Astrid. I to był błąd. Myślę, że można by ciekawie pokazać historię jej sióstr i zaznaczyć jaką odegrały rolę w jej życiu.

Ważna jest tu też strona techniczna książki. Wydawcy postarali się by była dobrze wykonana. Okładka i strony są odpowiednio grube a ich połączenie, dopracowane tak by można było książkę czytać wielokrotne bez narażania jej na wielkie szody. Sama okładka początkowo mi się nie bardzo podobała. Jednak po poznaniu całej tej historii stwierdzam, że nie dość iż idealnie pasuje do treść, to jest dość ładna. Jak widać kobieta zmienną jest. :) Ważna jest też tutaj konsekwencja. Skoro na okładce widzimy kółka zębate, to i w środku nie mogło ich zabraknąć. Każdy rozdział zaczynał się nie tylko napisem "Rozdział 26" ale o tylko ilustracją trzech kół zębatych.

To chyba jasne że książka bardzo mi się podobała. I choć żałuję, że jest to powieść jednotomowa, bo naprawdę chciałabym dłużej zostać w  świecie "Tytanów".  Mimo to spędziłam mile czas przy czytaniu i na pewno kiedyś do niej wrócę. Kto jej nie czytał, musi to zrobić!

Ocena: 9/10 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu IUVI

Komentarze

  1. Uwielbiam tę książkę, tak samo jak "Ogień i wodę" oraz "Kamień i sól" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć:). Nie słyszałam o tej książce, ani o innych tej autorki, o których pisałaś. Chociaz nie czytam sciene fiction, a young adult okazyjnie, to wydaje mi się, że w tym przypadku, ksiazka moglaby mnie zaciekawić. Przemawia też za tym ta piekna okładka, a jestem miłośniczką pięknych okładek haha :)Pozdrawiam Cię
    i...
    nominowałam Cię do tagu Liebster Blog Award. Pytania znajdziesz na moim blogu.Weźmiesz udział?:)


    http://recenzentka-ksiazek.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako że poprzednie książki autorki to dla mnie dno totalne, za tą książkę serdecznie podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj! Jeśli lubisz literaturę i nie boisz się epickich dziwolągów to zapraszam do siebie! Może moje wyimaginowane wizje umilą Ci niejeden wieczór. Zapraszam do czytania i do dzielenia się wrażeniami! ;)
    http://pustaliteratka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Liczę na szczere komentarze :)

Popularne posty