Gregor i kod pazura - Suzanne Collins


Tytuł: Gregor i kod pazura
Autor: Suzanne Collins
Seria: Kroniki podziemia tom 5
Wydawnictwo: IUVI
Gatunek: Fantasy, Młodzieżowa, Przygodowa
Ilość stron: 440
O czym to jest?:
Wszyscy w Podziemiu robią, co mogą, by Gregor nie poznał Przepowiedni Czasu. Chłopiec podejrzewał, że jest w niej coś strasznego, lecz nie wyobrażał sobie, do jakiego stopnia: przepowiednia zapowiada śmierć wojownika. Teraz, gdy do Regalii zbliża się armia szczurów, a w mieście pozostały mama i siostra Gregora, wojownik musi odnaleźć w sobie siły, by bezpiecznie zaprowadzić rodzinę do domu i pomóc Regalianom się bronić. Los Podziemia leży w rękach Gregora, a czas płynie. Jest kod do złamania, tajemnicza nowa księżniczka, coraz silniejsza ciemna strona Gregora oraz wojna, która ma zakończyć wszystkie wojny.

Moje refleksje: 
Na finał tej serii wyczekiwałam z wypiekami na policzkach. Mimo, że miała swoje wady i momentami mnie nużyła, to bardzo polubiłam historię o Gregorze, Botce i całym podziemnym świecie. Trochę żal, że już kończę swoją przygodę z tymi postaciami i ich historiami, ale jednocześnie wielka radość ze poznałam już wszystko co o nich jest wydane.

I tak oto zabrałam się za piąty i ostatni tom. A tu już od samego początku sporo się działo! Co chwila autorka zaskakiwała zwrotem akcji, którą już w poprzednim tomie zostawiliśmy w samym ogniu. Ja na prawdę nie chcę nic z tego zdradzać, gdyż każde słowo mogłoby być traktowane jako spojler. Mimo, iż tu się wiele zmienia na przestrzeni rozdziału. Tym czym mogę się jednak podzielić, są niewątpliwe moje refleksje po lekturze.

Ta część nieraz mnie zaskoczyła. Jak już wspomniałam, działo się tu wiele, i momentami miałam wrażenie, że zbyt wiele, niestety. Często czułam się wręcz przytłoczona wszystkimi tymi zdarzeniami i musiałam spowalniać tempo by wszystko sobie poukładać w głowie. Z kolei pomysły autorki były ciekawe. Pomimo faktu, iż lekko schematyczne i sztampowe, to dla młodszych czytelników, niewątpliwie interesujące.

Właśnie w tym tomie najbardziej widać jak zmienili się bohaterowie na przestrzeni czasu. Mimo, iż nie minęło tak naprawdę wiele, to wydarzenia jakie były w ich życiu, pokazały, jakie charaktery w nich drzemią.

Niestety tutaj najmniej podoba mi się okładka. Z książkami tej serii bywało różnie. Raz okładki były cudowne, raz po prostu dobre. Ale ta jest jak dla mnie okropna. Nie potrafię na nią patrzeć. Zupełnie nie pasuje do klimatu. Przynajmniej forma użytkowa książki została zachoewana i całość dobrze jest złożona i połączona.

Traktując to jako zakończenie serii, moje odczucia są w głównej mierze pozytywne. Choć oczekiwałam czegoś podobnego, a liczyłam na więcej, to nie mogę stwierdzić że się zawiodłam Oczywiście jest pewien niedosyt, ale w zasadzie warto by ło poświęcić kilka godzin by poznać to zakończenie.

Ocena: 7/10


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu IUVI

Komentarze

Popularne posty