Foodie w wielkim mieście- Jessica Tom


Tytuł: Foodie w wielkim mieście
Autor: Jessica Tom
Wydawnictwo: Harper Collins
Gatunek: Obyczajowa, Romans, Kobieca
Ilość stron: 382
O czym to jest?:
Tia marzy o wyjątkowym stażu u jednej z najpopularniejszych autorek książek kulinarnych. Pasją dziewczyny jest oczywiście gastronomia. Ale nie chce ona pracować na kuchni. Pragnie w przyszłości pisać książki podobnie jak jej idolka. Niestety, wszystko dzieje się przeciw jej marzeniom. Otrzymuje pracę w restauracji, na stanowisku nie do końca związanym z jej kierunkiem studiów. Ale nagle na jej drodze pojawia się jeden z najpopularniejszych krytyków kulinarnych. Proponuje jej pracę w roli degustatora. Dziewczyna ma kosztować dań i pisać recenzje, pod którymi mężczyzna się podpisze. W krótkim czasie wszystko wżyciu dziewczyny się zmienia. Tylko czy wystawne restauracje i kosztowne zakupy warte są licznych kłamstw skierowanych do jej przyjaciół? 

Moje refleksje: 
Ta książka bardzo zainteresowała mnie swoim opisem. Nie poznawałam jeszcze historii "kulinarnej mistyfikacji", a sam pomysł na to bardzo mnie zainteresował i ciekawa byłam tego, jak wszystko to się potoczy.

Rozpoczęcie tej książki nie było spektakularne. Dość spokojnie zostałam wprowadzona w życie Tii, które mnie jakoś specjalnie nie fascynowało. Nie było w nim niczego specjalnego i wyjątkowego, zwyczajna studentka. Na szczęście po jakimś czasie się to zmieniło. W jej życiu w końcu zaczęło się coś dziać. Jeśli chodzi o oryginalność, tu muszę pochwalić autorkę. Choć w dzisiejszych czasach ciężko napisać obyczajówkę, w której choć fragment fabuły będzie oryginalny. Tutaj wyjątkiem takim jest wątek związany z pisaniem recenzji. Podejrzewam, że gdzieś już taki pomysł się pojawił, ale ja się z nim nie spotkałam, zatem "Foodie" jest dla mnie pod tym względem wyjątkowa.

Całość oczywiście była bardzo spójna i pomimo wielu opisów i zamieszczonych tu przemyśleń głównej bohaterki, czyta się to bardzo szybko i sprawnie. Dzięki temu całe poznawanie historii było dla mnie bardzo przyjemne. Niestety pojawiły się pewne błędy. Otóż po pewnym czasie czytania bardzo ciekawej historii, zaczęłam się nudzić. Bo po kilku rozdziałach zorientowałam się, że część z nich jest wręcz identyczna. Nie działo się tu nic specjalnego, Całość, miałam wrażenie w ogóle się nie rozwijała, tylko stała w miejscu. Trwało to jakiś czas i lekko mnie zniechęcało do książki, ale brnęłam dalej. Na szczęście po jakimś czasie wszystko to się zmieniło i w obliczu nowych zdarzeń. Niestety można powiedzieć o tej książce, że zaczyna się i kończy ciekawie. Cały środek, w porównaniu, jest dość mierny.

Jednak na wielki plus zasługują tu opisy dań, jakie miała okazję kosztować Tia. Zarówno te, które były w narracji, jak i te które pochodziły od głównej bohaterki. Były nie tylko wiarygodne, ale i ciekawe. Czytając je, miałam wrażenie, iż sama faktycznie smakowałam tych wszystkich pyszności. 

Warto też wspomnieć o Tii jako bohaterce. Nie powiem, że była kimś wyjątkowo wybitnym w tej kwestii, ale polubiłam ją. Częściowo rozumiałam jej decyzje i wątpliwości, choć nie wszystkie mi się podobały. Ale wiadomo, nikt nie jest idealny. Widać było u niej zmiany charakteru przez wydarzenia jakie ją spotykały, a także idealnie ukazano rolę emocji i uczuć w jej życiu. Przez całą książkę nie było momentu, w którym ona by mnie denerwowała czy irytowała swoim zachowaniem.

Okładka "Foodie" również przypadła mi do gustu. Zawiera w sobie niewiele elementów, choc nie nazwałabym jej minimalistyczną. Ale ciekawym elementem jest zakrzywiony cień widelca jaki widać w tle. Idealne odniesienie do treści książki.

Cóż więcej? Jak widać książka mi się podobała. Miło wspominam czas jaki przy niej spędziłam i z pewnością polecę ją wielu znajomym, jak i polecam wszystkim to czytającym. Poznaje się ją szybko i sprawnie, a także łatwo się w nią wciągnąć i zainteresować tym co w sobie kryje.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Harper Collins
http://www.harpercollins.pl/

Komentarze

  1. Osobiście nie czytałam jeszcze książki, która opiera się na taki temacie. Obawiam się tylko, że i mnie znudzą opisy z życia bohaterki, ale zastanowię się na tą książką .

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm może na jakiś zimowy wieczór mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko kiedy trafiam na bohaterki, które da się lubić :) a ta cała Tia chyba do takich osób należy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Liczę na szczere komentarze :)

Popularne posty